Menu stron
Rss
Menu kategorii

Dodane przez dnia Lip 31, 2016 w Bartosz | 0 komentarzy

Pierwsze wakacje bez rodziców

Nasz synek pierwszy raz w swoim życiu zdecydował się na wyjazd na wakacje na wieś, do babci i dziadka. Pierwszy raz bez mamy i bez taty. Bartuś zaczął się pakować, zapakował: walkie talkie, 2 monster tracki i tablet – i czeka zadowolony aż przyjedzie po niego Damian. Do nas powoli dociera myśl na co się zdecydowaliśmy i jakoś tak dziwnie robi się na serduchu. Dokończyliśmy pakowanie walizki, i niech rusza w drogę nasze szczęście, zobaczymy jak długo wytrzyma i czy będzie płakał, smucił się i tęsknił za nami.

Jak już dojechała na wstępie stwierdził że u babci jest fajnie bo nie ma kar, może robić co chce i wszyscy mu podają co chce. Hmm czy aż tak źle mu z nami??

U nas w domu cisza, spokój, dziwnie tak pusto i wszędzie porządek -aż nie mogę się przyzwyczaić, że nie muszę ciągle sprzątać. Mija kilka dni i nasz kochany synek ani myśli choćby do nas zadzwonić, porozmawiać, pokazać buźkę a tym bardziej mówi, że zostaje u babci do „lejnego poniedziałku”. Jak my to wytrzymamy, przecież do Wielkanocy jeszcze kilka miesięcy 😉 I tak mija dzień za dniem, przynajmniej mogę odpoczywać bo brzunio coraz większy i do porodu coraz bliżej. Bartuś jest zadowolony, ma dwa kotki które nazwał Bartuś i Sylwia – hehe ciekawe czemu ?! 😉 Po sąsiedzku ma też kolegę w swoim wieku, no i oczywiście Ela – z którą spędza większość czasu 🙂 Powoli u dziadków zbliżają się żniwa, więc będziemy próbować ściągnąć naszego wczasowicza, choć z opowieści babci nawet nie chce o tym słyszeć.

Wakacje u dziadków trwały całe dwa tygodnie, od 17 lipca -30 lipca. Przez cały ten czas był jeden dzień kryzysu, gdzie już miał wracać, ale po kilku godzinach twierdził że tylko tak żartował. Cieszymy się, że dał bez nas rade tak długo wytrzymać 🙂 A po powrocie przytulamy się dużo, gdzieś w głębi jednak malutka tęsknota siedziała w naszym już nie takim małym pięciolatku.

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.