Menu stron
Rss
Menu kategorii

Dodane przez dnia Paź 13, 2016 w Mikołaj | 0 komentarzy

8 tygodni za nami

Dziś Mikołaj skończył 8 tygodni. Chyba już wszyscy zdążyliśmy przywyknąć do nowej sytuacji, do tego że trochę na nowo pozmieniało się w naszym życiu, że jest z nami nasz mały rozdarciuszek. Mikołaj jest inny niż Bartuś (kiedy był mały), mniej śpi, więcej krzyczy i ciągle chciałby być na rękach – a może sami go do tego przyzwyczailiśmy, choć staramy się by więcej czasu spędzał na łóżku, w bujaczku czy łóżeczku. Często nie dam się, płacze i tylko ręce najlepiej mamy są wstanie go uspokoić ;/ Na spacerach, jak jest wyspany to… ojjj trzeba czasem się napocić, aby nie wrzeszczał i się uspokoił. Podobno tak jest, że jak pierwsze dziecko jest spokojne to drugie nadrabia – w naszym przypadku, póki co to się sprawdza. Czasem jest ciężko, ale nikt nie mówił że będzie łatwo, całe szczęście ten malutki człowieczek wynagradza cały trud.

Bartuś uwielbia swojego braciszka, ciągle tylko go całuje a nawet przysysa się do tej małej buźki jak glonojad do akwarium 😉 Kąpiel nie może się odbyć bez niego, myje malutki brzuszek i polewa go wodą mało ważne, że leje mu na oczka. Czasem jednak też wymyka się po cichu zazdrość, wtedy chyba sprawdza naszą czujność i cierpliwość starając się napsocić. Codziennie przed wyjściem do przedszkola podochdzi do łóżeczka i daje całuska na pożegnanie i mówi: „Pa Mikołajku, zobaczymy się później”. Słodkie to jest, cieszymy się bardzo, że Bartuś zaakceptował i pokochał naszego małego członka rodziny.

Dodaj komentarz