Menu stron
Menu kategorii

Dodane przez dnia Lut 22, 2012 w Bartosz | 1 komentarz

Pierwszy ząbek

Od sobotniej nocy nasz bączuś był dziwnie niespokojny. Miałam wyśmienitą noc, raz płacz, raz śmiech i trochę zabawy do 2 w nocy.

Czy się wyspałam? – ależ oczywiście! Ważne że tatuś smacznie spał i chrapał jak stara zardzewiała maszyna. Następnego dnia niunio jakiś nie taki jak zawsze, brak uśmiechu na jego wiecznie roześmianej buźce, trochę grymaśny i znowu wieczór 2 godziny płaczu jakiego nie lubię (niunio ma 3 rodzaje płaczu: pierwszym chce na litość brać, drugi zaczyna się podkówką na buźce i kończy przeraźliwym płaczem z łezkami, trzeci – jak go coś boli to widać, że to nie udawanie 😉 )

No i masz ci los, jest przyczyna tej zmiany, Bartusiowi wychodzi pierwszy ząbek, jest już wyczuwalny palcem i z każdym dniem widać go bardziej i bardziej – w tej małej buźce.

Trzymaj się synku nasz kochany! Jak Ciebie boli to mamusia płacze razem z Tobą 😉

1 Komentarz

  1. “jak stara zardzewiała maszyna” ?
    Że jak ? Niby ja ? Ty żona tutaj nie przesadzaj, moje chrapanie to bardziej jak Szumy na Tanwią – kojące skołatane nerwy 😉

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.