Menu stron
Menu kategorii

Dodane przez dnia lut 17, 2011 w Codzienność | 0 komentarzy

Moja codzienność

Od dłuższego czasu, czyli ok. 2 miesiąca ciąży siedzę w domu i odpoczywam 🙂 Na początku ciężko mi było przyzwyczaić się do leniuchowania, nic nie robienia i tak dużej ilości wolnego czasu.

Sprzątanie, gotowanie i pranie to taka zwykła szara codzienność, ale ileż można prać czy sprzątać. Jak wygląda mój dzień? Wstaję, różnie to bywa – zazwyczaj ok. godz. 10-11, włączam komputer, między czasie poranna toaleta, odczytuję miłą wiadomość na gg od męża – odpisuję – „kochanie już wstałam” , a on na to – „mój ty śpiochu” 😉 Teraz czas na śniadanko, które standardowo wyląduje w toalecie 🙁 nasze maleństwo ma wrażliwe podniebienie i tak mi dokucza od ok. 3 tygodni.

Co by za bardzo mi się nie nudziło, zostałam przeszkolona w ekspresowym tempie do zadań specjalnych 😀 Od dłuższego czasu pomagam mojemu kochanemu w moderacji katalogu, na razie jednym, ale coś wspomina już o następnym. Chyba dobrze mi idzie bo od 2 tygodni zostałam „mianowana” na stanowisko katalogera, siedzę i dodaję strony i katalogi do innych katalogów, podobno nudne to jak cholera, ale póki co podoba mi się.

Między moderowaniem i katalogowaniem obowiązkowy spacerek, w zależności od pogody minimum godzinkę dziennie. W ciągu 3 pierwszych miesięcy za szybko przybywało mi kilogramów na wadze, więc postanowiłam coś z tym zrobić, na razie skutecznie i oby tak dalej. I tak już kolejny 5 miesiąc leci, brzuszek coraz większy, ale z nudą wygrałam.

Moja codzienność: posprzątać, ugotować, moderowanie, katalogowanie, spacerek i moja ulubiona pora dnia – czekam na męża aż wróci z pracy. Nawet jak miałam ciężki dzień – wszystko mija jak jest w domu 🙂 Wszystko na nowo wywróci się do góry nogami z momentem narodzin naszego synka, nie będzie czasu na nudę.

Dodaj odpowiedź

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany.