Menu stron
Menu kategorii

Dodane przez dnia Lut 13, 2014 w Codzienność | 0 komentarzy

Nasze domowe zabawy

Ponuro za oknem, ni to zima ni wiosna, a Bartusiowi tak się nudzi że zaczyna wymyślać coraz to nowsze zabawy. Ostatnio na topie jest zabawa w dom. Na kanapie robimy z koca namiot i tam czasem trzeba przesiedzieć kilka ładnych chwil. Ciężko się wykręcić 😉 co trochę słychać jak nie wołanie do mamy to do taty: tata sio do domu psi… trzi dwa trzi! – co w tłumaczeniu na nasze brzmi : tata chodź do domu spać… raz, dwa, trzy! Jak już siedzimy w tym “naszym domu” to często trzeba uciekać przed wymyślonym żółwiem, który próbuje nas zjeść, i tak do znudzenia. Eh, często się nie chce, ale co zrobić jak nasza pociecha tak się cieszy.

Kolejna ulubiona zabawa to zabawa w chowanego z grasującymi po domu myszami. Najczęściej to mama musi się chować, a Bartuś sam lub z tatusiem szukają. Siedzę sobie tak za szafą i cichutko stukam, szuram klockami… szukają mnie – tata tam myszi, myszi! – krzyczy Bartuś 🙂

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.