Menu stron
Menu kategorii

Dodane przez dnia Gru 6, 2011 w Codzienność | 0 komentarzy

Razem, a jednak osobno

Minęły już dwa miesiące odkąd musieliśmy na jakiś czas rozdzielić się. Ja z Bartusiem wróciłam w rodzinne strony, mąż został w Rzeszowie, pracuje na nasze utrzymanie. Ciężko jest i smutno być z dala od osoby, z którą przez ostatnie kilka lat spędzało się każdą wolną chwilę, tym bardziej teraz gdy w naszym życiu pojawił się synek. Jak długo to potrwa? – mam nadzieję, że jeszcze max 3 – 4 miesiące. Pocieszamy się tym, że kolejna przeprowadzka będzie naszą ostatnią, aż  w końcu zamieszkamy razem, całą trójka w naszym własnym mieszkaniu 🙂

Mi jest na pewno o wiele łatwiej, jestem z rodziną i mam przy sobie dziecko. Widzę jak z dnia na dzień robi nowe postępy, uśmiecha się, płacze, marudzi, ale brakuje kogoś bardzo ważnego, kogoś dzięki komu życie stało się piękniejsze. Widujemy się tak często jak jest to możliwe, w święta i wszystkie weekendy.

Mijają dni, tygodnie, miesiące… i coraz bliżej tej chwili, aż w końcu będziemy znowu razem. Tęsknię!

Dodaj odpowiedź

Twój adres email nie zostanie opublikowany.